mróz ściął listki akacji
jeszcze zielone spadają
zerwane przez wiatr
fruwają jak motyle
przed moimi oczami
zdają się szeptać
nie kocha nie kocha niekocha
nie kocha szepczą nie kocha
nie kocha nie kocha niekocha
i szepczą
nie kocha nie kocha
nigdy nie staniesz na ślubnym kobiercu.
22.11.11
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz