sobota, 7 lutego 2009

Ja

Przyklejony uśmiech niszczy moje usta
Przez nikogo nie całowane
-Nie mam czasu!
-Sukces! Biegnę po sukces!
Klej maski wyżera mój wielowarstwowy naskórek
Zdobycz kręgowców... jak mózg.

Moja idealnie gładka skóra
dusi się pod skorupą balsamów
Palce zginają się w halluksy
Sztuczne paznokcie nie łamią się
otwierając puszkę z Coca-Colą

Same mądrości wykute bezsenną nocą
I czułe słówka jak z wenezuelskich telenoweli
Płyną z mych ust jak ślina
-Tak, chętnie! Zrobię wszystko o co poprosisz!

Po aerobiku plotkując o Big Brotherze
Udowodnię najgrubszej koleżance
Jak świetną ma figurę
-Popatrz ty na mnie! Jak ja wyglądam!?!

Cieszę się z każdej swej porażki
Z każdej niewykorzystanej szansy
Z każdej utraconej wygranej

Całuję z każdym wrogiem
Z uśmiechem wypijam gorzką truciznę

Jedyne prawdziwe uczucie
z mego wnętrza wypływa
Kiedy stojąc przed lustrem
W pośpiechu poprawiając makijaż
mówię
         do siebie
                      F.u.c.k  y.o.u!

28.05.2001r.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

teraz jestem tu

blox się zamyka. Więc przeniosłam całego bloga (niestety bez komentarzy*) tutaj. Ostatnio robiłam porządki i znalazłam mnóstwo starych notat...