granicą jestem
zbiorem wspólnym dwóch światów
gdzieś pomiędzy szczęściem a rozpaczą
między nadzieją a wieczną śmiercią
w lustrze odbijam się niewyraźnie
na zdjęciach jestem poruszona
nie lubię świątecznych wierszyków
euforią pochłaniam sztuczne ognie
jestem granicą
między szaleństwem a rozsądkiem
między fantazją a strachem
między energią i niebytem
między pięknem i odrzuceniem
granicą jestem pragnień,
tak cienką, że nie do przekroczenia
krawędzią jestem odwagi,
tak ostrą, że strach
ciszą jestem tak cichą,
że w uszach huczy
dźwiękiem jestem
na granicy słyszalności
siebie przkroczyć nie potrafię
30.12.2008r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz