mam czas
mnóstwo czasu, przyszłość, przeszłość
całą wieczność
jest mój i robię z nim co chcę
przyspieszam, cofam
zaplatam w supełki
rozciągam, przewijam
jest moją własnością absolutną
w między-czasie
to taki czas między czasami
dziura w teraźniejszości
rozciągnięty balonik z helen
unoszący największe ciężary
wszystko się wtedy dzieje
i rzeczy najważniejsze
żyjemy głównie w między-czasie
na czas
ciężko jest stanąć bez mocnej podpory
to cienka linia zawieszona w między-czasie
tak pomiędzy dobrym-czasem a poza-czasem
w czasie rozciągnięta ponad wytrzymałość
do granic
na wczoraj
na miesiąc temu
jeszcze można
nigdy na czas
i jest jeszcze krawędź czasu
taka grań za którą kończy się czas
za którą spada się w przepaść niebytu i nieczasu
tam gdzie nie ma
jeszcze dzień
minuta po północy
przecież to chwila
ja
stąpam po ostrej krawędzi czasu
bez asekuracji
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz