Tobie... ;)
nie boję się
bólu, samotności, cierpienia
wylanych łez i zwątpienia
rozpaczy i drżących powiek
trudnych słów w trudnej mowie
życia na krawędzi czy na dnie
ciemności, która zapadnie
pękniętych serc, braku wiary
smutku bez żadnej miary
problemów, nocy, bezradności...
boję się tylko...
że odejdziesz zbyt szybko...
4.04.2007r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz