Otworzyłam okno i usłyszałam ciszę.
Dopiero po chwili wściekłe ujadanie psów.
Nie słychać wiatru ani śpiewu ptaków
Niebo zasnuły chmury.
Po świecie błąka się Smutek Niewypowiedziany.
Bo Czegoś nagle zabrakło
Nie jest ani źle ani dobrze
bo Szatan w Otchłani walczy
z Dobrem Niezwyciężonym.
10.04.2004r.
publikowany
sobota, 15 kwietnia 2006
Wielka Sobota
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
teraz jestem tu
blox się zamyka. Więc przeniosłam całego bloga (niestety bez komentarzy*) tutaj. Ostatnio robiłam porządki i znalazłam mnóstwo starych notat...
-
lubię jak się uśmiechasz kiedy myślisz że już nie patrzę. 16.05.2010r.
-
żenisz się tak już mają faceci, że się żenią dobrze, że za mąż nie wychodzą jeszcze więc żenisz się bierzesz sobie żonę taką zwykłą, najzwyc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz