piątek, 18 listopada 2005

Do chłopca, który pachniał pomarańczami

Chłopcze, który pachniesz pomarańczami!
Twoje oczy tak głębokie, brązowe
Wyrażają radość z życia
I artystyczność twej duszy
Twój uśmiech perlisty jednak
Tak rzadko pojawia się na twych ustach.
Te kędziorki i kasztanowe baczki...
Imię twoje takie krótkie, dzwięczne
Brzmi wciąż w mych uszach.
Tak dorośle wyglądasz
Stojąc na przystanku tramwajowym
Z papierosem w zębach.
Chłopcze, który pachniesz pomarańczami...

                                      26.10.2002.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

teraz jestem tu

blox się zamyka. Więc przeniosłam całego bloga (niestety bez komentarzy*) tutaj. Ostatnio robiłam porządki i znalazłam mnóstwo starych notat...