w tysiąc piosenek na rozstanie
w ciszę, w milczenie, w taniec
w warkocz pleciony nad uchem
w miękką pluszową poduchę
w wspomnienia co chciałam spamiętać
w spojrzenie co pachnie jak mięta
w słowne niewinne igraszki
w wyrwane wiatrem apaszki
w tysiąc piosenek na rozstanie
zamienię na ciebie czekanie.
poniedziałek, 27 czerwca 2011
jak samobój.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
teraz jestem tu
blox się zamyka. Więc przeniosłam całego bloga (niestety bez komentarzy*) tutaj. Ostatnio robiłam porządki i znalazłam mnóstwo starych notat...
-
lubię jak się uśmiechasz kiedy myślisz że już nie patrzę. 16.05.2010r.
-
żenisz się tak już mają faceci, że się żenią dobrze, że za mąż nie wychodzą jeszcze więc żenisz się bierzesz sobie żonę taką zwykłą, najzwyc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz