zabierz jeszcze kalosze, ja po kałużach nie chodzę
i kartę do wypożyczalni, samej mi nie jest po drodze
to chyba jest twoja płyta, nigdy jej nie lubiłam
szczoteczkę sobie zostawię, bo już nią zęby umyłam
to nie pamiętam kto kupił, da się komuś w prezencie
to zostaw, jeszcze się przyda, w odpowiednim momencie
komodę mi chyba zostawisz, to ja przecież za nią płaciłam
to w-ogóle można wyrzucić, już dawno o tym mówiłam
ubrania wszystkie zabrałeś, jakby co wyślę ci paczką
jeśli coś będziesz chciał jeszcze, list zostaw pod wycieraczką...
i tylko na usta mi ciśnie mój los-szyderca
wyprowadź się też, kurwa, z mojego serca!!!
poniedziałek, 31 maja 2010
wyprowadzka
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
teraz jestem tu
blox się zamyka. Więc przeniosłam całego bloga (niestety bez komentarzy*) tutaj. Ostatnio robiłam porządki i znalazłam mnóstwo starych notat...
-
lubię jak się uśmiechasz kiedy myślisz że już nie patrzę. 16.05.2010r.
-
żenisz się tak już mają faceci, że się żenią dobrze, że za mąż nie wychodzą jeszcze więc żenisz się bierzesz sobie żonę taką zwykłą, najzwyc...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz