niedziela, 31 maja 2009

deszczowo

zapachniało deszczem
zagrzmiało na burzę
wiatr z gwałtownością zerwał z jabłonek sukienki
zaszeleściły liście ledwo zielone nadzieją
krople wystukały na kałużach rytm niezmienny
zapachniały majowe konwalie w gąszczu trąbkowatych liści skryte

nad deszczem zamyśliłam się i zadumiałam
nawet krople za kołnierzem nie wyrwały mnie z zadziwienia

dopiero obudził mnie stukot obcasów w biegu
i trask otwieranego parasola nad moją glową
parasola dwuosobowego...

wiosna 2009

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

teraz jestem tu

blox się zamyka. Więc przeniosłam całego bloga (niestety bez komentarzy*) tutaj. Ostatnio robiłam porządki i znalazłam mnóstwo starych notat...