Ktoś pukał do mego serca...
Słyszałam z daleka pukanie...
Mgły spoiste, zawiesiste...białe, czyste...
Zegar tykał...
Przedzierałam się przez mgłę, by otworzyć...
Biegłam, biegłam....Zegar wybijał godziny...
Gdy otworzyłam spowite pajęczyną drzwi,
nikogo już nie było....czy to wiatr pukał....?
Nie dało się szybciej otworzyć....
dzika
z fotobloga, za zdjęciem > http://dzika.flog.pl/wpis/111124/ktos-pukal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz