Czasem, gdy jest naprawdę zimno
siadam, otulam się w miękki pled wspomnień,
uszy zasłaniam muszelkami z dłoni.
Wpatrując się w zachód słońca na zdjęciu,
wsłuchuję się w morza leniwy szum
i czuję twoją dłoń na moich plecach,
powtarzającą opuszkami palców
słowa dwa.
18.01.2009.
zdjęcie zachodu (bez wiedzy i zgody autora:P)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz