które zmywały spienione morza fale
pamiętam wyznania pisane na śniegu
które topniały w promieniach słońca
pamiętam wiersze o wiecznej miłości
które płonęły w ogniu kominka
pamiętam kwiaty zrywane na łąkach
które wiatr rozwiewał po rozdrożach
i znów przyjdzie deszczem jesień nowa a stara
i wiosna juz nadchodzi pąkami różowych róż
lecz moja pora to ta w której kroki stawiam
z mrozem na brodzie, ze słońcem wśród rzęs
i droga moja to tyle co butem przykrywam
i horyzont mój to tyle co zmienna linia barw
i choć obraz twój pcha mi się pod powieki
to jesteś pod nimi przeszłością - przyszłością
nie mój teraz, nie dziś, nie nigdy
i to wszystko co mogę mieć.
16.02.2008r.


góry Izerskie 13.12.2008r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz