a kiedy już pryśnie czar
kiedy się rozwiejesz jak wilgotna mgła
kiedy Twoja lodowa twarz
zamieni sie w zmrożoną maź
a oczu błękit niebo pochłonie
nogi ukorzenią się w lepkiej glinie
z placów wystrzelą liście dzikie
i staniesz się w lesie świętym bukiem
zostanie mi tylko
w lesie się zakochać
od nowa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz