o ile by mi się łatwiej żyło
gdyby ciebie po prostu nie było
po co zaprosiłam cię do mojej ulubionej herbaciarni?
żeby przychodzić tam siadać w tym samym miejscu
i mówić - z nim tu byłam -
tymczasem ty zaprosisz ją tam...
po co odbierałam od ciebie telefon
i zgodziłam się na to własnie spotkanie?
Jak mam odejść od ciebie
skoro zatrzymujesz mnie na siłę...
po co przeżyłeś wypadek? - pytsz się
ja też się pytam dlaczego musiałam spotkać cię
czy nie lepiej byłoby cię w ogóle nie znać
ale ty przecież żyjesz dla niej...
w głowie mam tysiąc pytań
a serce me rozdarte na strzępy
choć pora późna bardzo jest
nie chcę spać bo obiecałam sobie wtedy
walczyć...
ale po co??
14.01.2004r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz